Halloween i Cmentarna rewia mody!

Wszystkich świętych to chyba najsmutniejsze ze świąt polskiego katolicyzmu. W ten dzień każdy więżący polak przemierza dziesiątki a nawet setki kilometrów aby odwiedzić groby bliskich.

Nie chce pisać o wyniosłości tego święta, o jego atmosferze oraz powadze, bo nie o tym jest ten blog. Chciałbym skupić na tym wszystkim co zostaje kiedy odejmiemy od całości smutek i zadumę.
W ostatnich latach zauważyłem niesamowitą metamorfozę nagrobków, zwłaszcza tego co na nich układamy. Znicze na grobach stały się monstrualnie wielkie i niesamowicie ohydne. Płyty nagrobne wyglądają jak choinki, ozdobione tandetnymi lampkami zdobionymi coraz to wymyślniejszymi wzorami z plastiku. Musi być bogato, kolorowo i prymitywnie. Wielkie szklane, a co gorsza często plastikowe latarnie morskie przyprawiają mnie o drgawki. Czy na tym ma polegać to święto, na tym aby grób wyglądał nie gorzej niż stragan przed cmentarzem. Brak estetyki i smaku, a liczy się tylko to aby mieć większe ozdoby niż sąsiad, bo z oddawaniem hołdu zmarłym nie ma to nic wspólnego. Często odpalenie takiej krowy, trwa dłużej niż przystanie nad grobem i sama refleksja. Dlaczego nikt na łamach telewizji i gazet nie poruszy tego tematu, dlaczego nikt nie zapyta co się z Polakami stało? Banda wieśniaków rzucająca się na stragany z tandetą zapominając o powadze święta, Ciemnoto! halloween jest 31 października, wtedy nosi się kolorowe kiczowate ozdoby. Pytam, gdzie skromność, powaga i spokój wewnętrzny? Przykro stwierdzić ale chyba zostały pochowane razem ze zmarłymi.

Abstrahując od przeładowanych dziadostwem cmentarzy, zauważyłem jeszcze jedno ciekawe zjawisko, które jeszcze bardziej pokazuje obłudę szaraków, nazwałem to – Rewia Mody.
Święto Zmarłych to okres kiedy spotykają się cale rodziny które kiedyś los rozsiał po całej Polsce i tylko raz w roku, w ten smutny dzień mogą się zobaczyć… i tu zaczyna się wspomniany wyżej, pokaz mody. Nie znam statystyk, ale mogę się założyć, że przed 1 listopada sklepy z odzieżą (damską) i salony kosmetyczne mają wzrost obrotów. Widać to po różnorodności kolorowych torebek, wykwintnych ubrań, eleganckich butów, tipsów, fryzur i makijaży na cmentarzach. I niech mi nikt nie wmawia, że ta “elegancja” to wynik podniosłości tego święta i że trzeba schludnie wyglądać – Czysta obłuda, byle tylko lepiej wyglądać od brata, siostry, kuzynki, kuzyna czy chuj wie kogo jeszcze. Odsłaniacie swoje obłudne oblicza w drodze powrotnej do domu, kiedy obrobicie im dupę, komentując każdy element garderoby, fryzury, nowy samochód czy zasłyszane plotki.

Chciałem dzisiaj kupić zwykłe szare gliniane lampki, takie najprostsze, które palą się żywym odkrytym płomieniem i wydzielają dym, takie inne od tych choinkowych. Przeszedłem wszystkie stragany przed cmentarzem i znalazłem tylko w jednym miejscu, ale cena była zaporowa abym je kupił, wiec wybrałem najtańsze, za 1zł, szklane, odkryte, bez żadnych udziwnień. Kupiłem 6, 5 zapaliłem u człowieka który był dla mnie ważny, a 1 u kolegi który zginą ponad 15 lat temu. Wydałem 6 zł, za resztę mogę nakarmić biednego, kupić sobie szlugi, albo zjeść kebaba. Ta reszta nie przywróci zmarłych do życia, nie odkupi ich grzechów, a ja mam czyste, wolne od kiczu sumienie i kilka złotówek w kieszeni więcej.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*