Zdrowo żyj!

Otóż pacjent zaniepokojony swoim stanem zdrowia zgłasza się do lekarza pierwszego kontaktu i informuje go o swoim samopoczuciu oraz tym, co go niepokoi. Lekarz wysłucha, osłucha i zajrzy do gardła, po czym skieruje do lokalnego specjalisty np. laryngologa, ginekologa, urologa (w zależności od tego, na co uskarża się pacjent). Pacjent nie dostanie się tak szybko do lokalnego specjalisty mającego umowę z Narodowym Funduszem Zdrowia, są kolejki więc i zapisy, swoje musi odstać. Specjalista albo pokieruje pacjenta dalej, albo i nie (to zależy od tego, czy doszuka się przyczyny złego samopoczucia pacjenta). Chory dostanie leki, które pomogą lub nie zaszkodzą i jest ufny, że otrzymał właściwą pomoc. By leki zadziałały potrzebna jest odpowiednia ilość czasu. Są przypadki, że nie pomagają, ponieważ przyczyna złego samopoczucia pacjenta tkwi gdzie indziej i nie została rozpoznana. Pacjent wraca więc do lekarza pierwszego kontaktu po kilku tygodniach lub nawet miesiącach i dostaje skierowanie do kolejnego lokalnego specjalisty, a w najlepszym przypadku do szpitala.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*